RYNEK PRACY 2009 – DOLNY ŚLĄSK
Raport serwisu Szybkopraca.pl
W pierwszym kwartale 2009 roku stopa napływu bezrobotnych zarejestrowanych na Dolnym Śląsku wyniosła 2%. Dwukrotnie zmniejszył się odsetek ofert pracy w branży produkcyjnej. Czy łatwo jest znaleźć zatrudnienie mieszkańcom Dolnego Śląska?
Eksperci serwisu rekrutacyjnego Szybkopraca.pl przeanalizowali ok. 12 tys. ogłoszeń, które ukazały się w okresie styczeń – czerwiec 2009, z czego 11% dotyczyło zatrudnienia na Dolnym Śląsku. W województwie dolnośląskim rozwija się sektor usług i budownictwo. Najbardziej na stagnacji ucierpiały fabryki, zmniejszyła się też ilość ofert dla finansistów.
W 2009 roku na Dolnym Śląsku pojawiło się więcej ofert pracy dla osób chcących pracować w sektorze usług (10%), zapotrzebowanie wzrosło o 4 punkty procentowe w porównaniu z 2008 rokiem. Zwiększyła się też ilość ofert w budownictwie (9%) i sprzedaży (9%). W 2008 roku ten odsetek wnosił odpowiednio 4% i 7%. Nadal na Dolnym Śląsku można znaleźć zatrudnienie w produkcji, z której pochodziło 8% ofert. Jednak ten odsetek zmalał dwukrotnie.
Rys. 1: Odsetek ofert wg branż
Źródło danych: www.szybkopraca.pl
Zapotrzebowanie na pracowników w sektorze usług przekłada się na podział na pożądane na rynku zawody. Na znalezienie pracy mogli liczyć fachowcy i pracownicy fizyczni, do których było skierowanych 25% wszystkich ofert. Co piątą ofertę mogli przejrzeć specjaliści z wykształceniem ścisłym i technicznym (20%). Dużo ogłoszeń było adresowanych do pracowników marketingu i sprzedaży (12%). Uwagę zwraca fakt, że dużo ofert dotyczyło pracy w zarządzaniu i konsultingu. Wiąże się to z rozwojem sektora usług na Dolnym Śląsku.
Najtrudniej jest znaleźć zatrudnienie w edukacji, czyli nauczycielom, lektorom i szkoleniowcom, oraz w administracji – urzędnikom, sekretarkom, pracownikom biurowym.
Rys. 2: Odsetek ofert wg zawodów
Źródło danych: www.szybkopraca.pl
Podobnie jak w całej Polsce, na Dolnym Śląsku najwięcej pracodawców zatrudnia szeregowych pracowników (75%), natomiast mniej wykwalifikowanych specjalistów (20%). Najmniej ofert skierowanych jest do kierowników działów lub grup (4%), kadry zarządzającej (1%) i dyrektorów oddziałów (0,4%).
W porównaniu z 2008 rokiem, na Dolnym Śląsku pracodawcy poszukują więcej szeregowych pracowników. Zmniejszył się odsetek pracodawców zatrudniających wykwalifikowanych specjalistów. W 2008 roku poszukiwało ich 48% pracodawców.
Rys. 3: Odsetek ofert wg pozycji w firmie
Źródło danych: www.szybkopraca.pl
x x x
W porównaniu do ostatniego kwartału 2008 roku bezrobocie na Dolnym Śląsku wzrosło z 9% do 10,4%. Jest większe od średniej krajowej, która wynosi 8,3%. Na dolnośląskim rynku pracy widać spowolnienie gospodarcze. Sytuacja jednak nie jest zła. Najbliższe miesiące pokażą czy kryzys zawita tu na dobre.
Na dolnośląskim rynku pracy zmniejszyła się o połowę odsetek ofert pracy w branży produkcyjnej. Jednak nie widać złamania, fabryki zatrudniają mniej ludzi, ale nie upadają. Na Dolnym Śląsku rozwija się natomiast sektor usług. Według danych GUS, w pierwszym kwartale 2009 roku, w województwie dolnośląskim, w usługach, pracowało 637 tys. osób, co stanowi 56% wszystkich zatrudnionych w województwie dolnośląskim.
Można mówić o strukturalnym niedopasowaniu ofert pracy i umiejętności pracowników. Większość osób na Dolnym Śląsku, zgodnie ze specyfiką regionu, szuka pracy w produkcji, a w tej branży jest teraz mniej ofert. Większość pracodawców zatrudnia obecnie w usługach. To zjawisko tłumaczy duży odsetek ofert pracy w skali ogólnokrajowej i wzrost bezrobocia w tym regionie.
x x x
Oglądalność ogłoszeń pochodzących z Dolnego Śląska jest wysoka. Średnio jedną ofertę pracy w serwisie rekrutacyjnym Śzybkopraca.pl przejrzało 678 osób, co jest 10. wynikiem w Polsce. Oglądalność przekłada się na średnią reakcję na ogłoszenia w tym regionie wynoszącą 23 przesłane aplikacje na jedno stanowisko. Daje to 5. wynik w kraju. Dane te świadczą o tym, że osoby poszukujące pracy z różnych regionów kraju biorą pod uwagę możliwość migracji na Dolny Śląsk, stąd duża oglądalność ogłoszeń. Ten region może stać się jednym z podstawowych ośrodków migracji Polaków w poszukiwaniu pracy.
