Porady Multimedialne
List motywacyjny
|
***** // *****
Każdy pracodawca dając ogłoszenie, czy to w gazecie, czy to w Internecie, podaje nam kilka istotnych informacji na swój temat. Mówi o tym, jaką jest firmą, czym się zajmuje, jakie ma sukcesy na rynku, mówi o tym, na czym będzie polegała nasza przyszła praca, a także dokładnie opisuje to, jakie ma oczekiwania względem nas – jakie mamy mieć doświadczenie, jakie mamy mieć wykształcenie, jakie mamy mieć cechy osobowościowe. ***** // *****
Pytania otwarte pozwalają nam znacznie więcej dowiedzieć się o kandydacie. Zadając pytania otwarte, pozwalamy kandydatowi, bardzo szeroko wypowiedzieć się na temat kwestii, o którą pytamy. Jakie Pan ma doświadczenie w sprzedaży? – tak postawione pytanie pozwala kandydatowi opowiedzieć dokładnie o swoich kwalifikacjach, w przeciwieństwie do pytania – czy ma Pan doświadczenie w sprzedaży. Na tak postawione pytanie każdy odpowie tak lub nie. Tylko, co będziemy mieć z informacji, że ktoś ma doświadczenie w sprzedaży? To, co nas interesuje przy podejmowaniu decyzji o tym, którego kandydata mamy zatrudnić, to są te informacje, jak kto pewne rzeczy osiągnął i jakie ma doświadczenie. Pytania otwarte dają nam taką możliwość. Przykłady pytań otwartych: jakie ma Pan doświadczenie w pracy w grupie, proszę własnymi słowami opowiedzieć o Pana doświadczeniu w zakresie marketingu, proszę rozwinąć temat swojego doświadczenia w zakresie logistyki. W ten sposób postawione pytania dają kandydatowi możliwość w kilku zdaniach pokazania się, przedstawiania, a jednocześnie my uzyskujemy bardzo dużo informacji. ***** // ***** Od momentu, w którym zostaliście zaproszeni na spotkanie do swojego przyszłego pracodawcy, macie Państwo czasem kilka dni, czasem tylko jeden dzień. Wykorzystajcie ten czas na zdobycie informacji o swoim przyszłym pracodawcy. Przeczytajcie w prasie, popytajcie znajomych, skorzystajcie z informacji, które są w Internecie. Niektórzy pracodawcy mają swoje własne strony internetowe. Proszę poczytać. Dowiedzcie się, jaki jest charakter pracy, jaki to jest pracodawca, jakie są produkty, jaka jest jego działalność. Bardzo ważną rzeczą jest, abyście sprawdzili miejsce, w którym odbędzie się spotkanie oraz czas dojazdu – autobus, samochód, tramwaj, to jest środek transportu, którym będziecie jechali na spotkanie. Postarajcie się tak wyliczyć czas, aby przyjechać 10 minut przed spotkaniem. Nie możecie się tłumaczyć korkami, nawet, jeśli spóźnicie się 2 lub 3 minuty. Przygotujcie sobie Państwo pytania, które zachcecie Państwo zadać pracodawcy, a które będą istotne dla charakteru Waszej pracy. Zapytajcie o obowiązki, o oczekiwania od osoby na tym stanowisku. Zapytajcie się o zespół, w którym będziecie pracować. Natomiast nie pytajcie o rzeczy oczywiste, które i tak pracodawca prędzej czy później Wam powie, takie jak godziny pracy. Ważną rzeczą jest, aby przygotować się do spotkania pod kątem Waszych osiągnięć. Warto wziąć kartkę i długopis i wypisać sobie sukcesy, osiągnięcia, kluczowe obowiązki, które pełniliście u poprzedniego pracodawcy. Najprawdopodobniej pracodawca będzie pytał o te fakty. Jeśli będziecie przygotowani do spotkania, to będzie Wam łatwiej odpowiadać już wtedy nie na tak zaskakujące pytania. Proszę pamiętać, że macie tylko jedną szanse zrobić pierwsze dobre wrażenie. Rad udziela Agata Wąsowska ***** // *****
W dzisiejszych czasach kandydaci na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy przychodzą najczęściej bardzo dobrze przygotowani. Już na uczelniach, w szkołach uczymy ich, że nigdy nie będą mieli drugiej szansy na to, żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie. Dlatego wyglądają świetnie, uśmiechają się sympatycznie, opowiadają o sobie i ich prezentacja jest na ogół zachwycająca. Wystarczą trzy minuty, żebyśmy byli zachwyceni kandydatem. Proszę nie dać się zwieść. Kandydat jest zachwycający, ale jeszcze nic o nim nie wiemy. Musimy dokładnie upewnić się, czy kandydat ma wiedzę, która jest nam potrzebna i doświadczenie, które będzie nam w pracy przydatne. Dlatego pytajmy kandydata, pytajmy i pytajmy.
Rad udziela Iwona Śniady ***** // *****
Niedawno trafiło w moje ręce CV osoby, którą bardzo dobrze znam – dwie strony bardzo suchego opisu osoby niespecjalnie ciekawej, niespecjalnie doświadczonej, w zasadzie w ogólnie nienadającej się do pracy, do której poszukiwałam kandydatów. Tak się jednak złożyło, że znam te osobę i wiem, że jest to fascynujący człowiek, że ma bardzo wszechstronne doświadczenie, że ma bardzo wiele do zaoferowania i byłam naprawdę bardzo zdziwiona tym, że napisał takie krótkie i taki przeciętne CV. Zadzwoniłam do kandydata i zapytałam skąd pomysł na taki dokument. Kandydat zapewnił mnie, że jest to pomysł, który czerpie z literatury fachowej. CV powinno być na dwie strony – maksymalnie. Nie może być dłuższe, bo nikt nie ma w tych czasach cierpliwości, ani czasu, żeby długie życiorysy czytać. Nic bardziej mylnego, proszę Państwa. Krótki życiorys nadaje się dla osoby, która nie ma wiele do opowiedzenia na swój temat. Jeżeli mamy te swoje 50+, jeżeli mamy kilkadziesiąt lat doświadczeń, jeżeli mamy na koncie kilka firm, w których pracowaliśmy, na pewno możemy opowiedzieć o sobie więcej niż to, co mieści się na dwóch stornach.
Rad udziela Iwona Śniady ***** // *****
Chciałabym dziś podzielić się z Państwem moim doświadczeniem na polu rekrutacji. Przez wiele lat rekrutowałam tak, jak wszyscy ogłaszając się w prasie, szukając kandydatów poprzez znajomych. Od niedawna zaczęłam korzystać z portali internetowych. Jest ich bardzo wiele na rynku, oferują bardzo różne usługi, natomiast chciałabym dzisiaj Państwu polecić możliwość skorzystania z usługi, która nie wszędzie jest dostępna, natomiast jest niesłychanie wygodna z punktu widzenia osoby rekrutującej. Niektóre portale nie tylko umieszczają Wasze ogłoszenia, ale oferują usługę dodatkową. Mianowicie, oferują usługę docierania manilowego do osób poszukujących w danym momencie pracy w branży, w której my poszukujemy kandydata, a niejednokrotnie również na stanowisku takim, jakim my próbujemy obsadzić jakimś dobrym kandydatem. Tak a usługa pozwala nam zaoszczędzić niesłychanie dużo czasu. Nie musimy otwierać każdego maila i każdego załącznika, który przychodzi do nas poczta mailową. Nie musimy otwierać bardzo wielu kopert i czytać bardzo wielu listów, które być może niekoniecznie zawierają treści, doświadczenia i informacje, jakich potrzebujemy. Docierają do nas tylko te osoby, które w bardzo dużej części pokrywają się z tym, czego my szukamy. Są kandydatami poszukującymi pracy w branży, która nas interesuje, na stanowisku, które nas interesuje, lub też oferuje doświadczenie, którego my szukamy. Rad udziela Iwona Śniady ***** // ***** ***** // ***** Chyba żaden dokument i prośba o żadne informacje na temat kandydatów nie budzą w nas tyle frustracji i tyle wątpliwości, co prośba o list motywacyjny. Tak naprawdę nazwa jest myląca. Ten dokument powinien nazywać się list, w którym uzasadnisz, że jesteś dobrym kandydatem. Gdyby tak ten dokument się nazywał, każdy wiedziałby, co napisać. Bez takiej informacji jesteśmy zagubieni. Pytamy znajomych: masz jakiś dobry list motywacyjny, widziałeś gdzieś dobre przykłady listu motywacyjnego, wiesz, co tam napisać. Najczęściej nikt nie wie. Zmagamy się, myślimy, męczymy, kopiujemy, a przecież wystarczyłoby napisać: proszę Państwa, potrzebujecie A, B, C, D. W punkcie A spełniam takie wymagania, do tego mogę dołożyć doświadczenie z innej branży, z innego stanowiska, które bez wątpienia będzie wartością dodaną w tej pracy, do której poszukujecie kandydata. Jeśli chodzi o punkt B, mam do zaoferowania nawet jeszcze więcej. Jeśli chodzi o punkt, C mam doświadczenie pokrewne, ale sądzę, że przyda się Państwu moje doświadczenie na stanowisku z innej branży, na którym zajmowałem się podobnymi rzeczami. W ten oto sposób, pisząc CV inne do każdego ogłoszenia, i pisząc list motywacyjny inny do każdej propozycji pracy, zaprezentujemy pracodawcy swoją osobę jako jedną, jedyną spośród wielu kandydaturę, która spełnia wszystkie wymagania i oferuje nawet więcej. Rad udziela Iwona Śniady |










