Inwestycje.pl: Praktykant to tylko tania siła robocza?

 20.07.2010.
Jak twierdzą eksperci serwisu szybkopraca.pl, firmy mogą myśleć o swoich pracownikach strategicznie lub operacyjnie. Jeśli przedsiębiorstwa starają się zainwestować pieniądze i czas w osoby, które są przyjmowane do pracy, łatwiej jest im stworzyć program letnich praktyk i uwierzyć w korzyści, jakie mogą przynieść przedsiębiorstwu praktykanci.
 
Jeśli jednak firma skupia się głównie na wypełnieniu zobowiązań wobec kontrahentów i nie inwestuje w pracowników, raczej uzna, że przyjęcie praktykanta jest dla niej nieopłacalne. 
 
W firmach skupionych na działalności operacyjnej, w której wszyscy pracują pod presją czasu, trudno jest przyjąć praktykanta – twierdzi Justyna Kostrzewska z serwisu szybkopraca.pl. Jeśli z góry wiadomo, że osoba uczestnicząca w praktykach zniknie za chwilę, nie bardzo jest jak przekonać współpracowników, aby zechcieli wykorzystać oferowany potencjał.
 
Nietrudno poznać firmę, która perspektywicznie myśli o swoich pracownikach. – Dba wtedy o wizerunek w sieci, bierze udział w targach praktyk, organizuje spotkania na uniwersytetach – mówi Justyna Kostrzewska z serwisu szybkopraca.pl. Jednak na taki luksus nie mogą pozwolić sobie najczęściej korporacje i duże firmy. Większość pracodawców w Polsce to mali i średni przedsiębiorcy, którzy nie mają potrzeby zatrudniania praktykantów. – Stąd bierze się mały odsetek pracodawców proponujących letnie staże – podsumowuje Kostrzewska. 
 

 

 
 

Szukaj pracy